| 10 marca 2010 |
|
|
|
|
Przetrwaliśmy kolejny nawrót zimy: trochę śniegu, trochę mrozu. Na polach już prawie wiosna ale w puszczy jeszcze zima. W czasie dnia trochę ziemia rozmarza ale noc skuwa wodę. Solidny lód jeszcze trzyma się na jeziorach i rozlewiskach rezerwatu.
Kilka oparzelisk w zachodniej części jeziora i wolna od lodu rzeczka Gunica przy ujściu z jeziora wabią liczne ptaki i inne zwierzęta. Wszak pić każdy musi. Zaś natleniona woda ściąga liczne ryby uciekające przed przyduchą. Rybożercy mają solidną i łatwą wyżerkę. Czaple białe i siwe, nurogęsi, kormorany, bajecznie kolorowe zimorodki okupują brzegi rzeczki polując na wszystko co tylko da się zjeść.
Symbolem tegorocznej, srogiej zimy stały się białe ,bielsze od śniegu czaple. Od listopada kilka zimowało w rezerwacie ciesząc oko pięknym wyglądem i szczególną gracją. Wypada napisać kilka słów o tym gatunku. Na początku XX wieku biała czapla (Egretta alba ) należała do gatunku prawie zupełnie wytępionego w Europie. Przyczyną były wymogi damskiej mody proponującej eleganckim paniom kapelusze zdobione ptasimi piórami, tzw. rajery . ( reiher to czapla po niemiecku ) Moda, zwłaszcza damska, ma swoje prawa , czaple jak okazło się nie, zostały eksterminowane. Jedynie w delcie Dunaju przetrwała niewielka, izolowana populacja, która dopiero z końcem wieku stala się źródłem ekspansji białych czapli na tereny Europy. Na Świdwiu pojawiły się "białasy" około 10 lat temu. W sezonie lęgowym 2008 obserwowalśmy stado liczące 37 osobników. Mamy nadzieję że zadomowiły się u nas na stałe. |


