logo


Rezerwat Historia CZASY "SZERYFA'
CZASY "SZERYFA' PDF Drukuj Email

CZASY "SZERYFA"
W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku nad jeziorem Świdwie pojawiła się grupa studentów -leśników z Poznania. Dokonywali oni rekonesansu przyrodniczego Puszczy Wkrzańskiej. W trakcie prac dostrzeżono wartość przyrodniczą terenów dzisiejszego rezerwatu Świdwie. Szczególną uwagę zwrócono na ornitofaunę, czyli ptaki. Jeden z badaczy, Jerzy Noskiewicz powrócił wkrótce nad jezioro, skupił wokół siebie grono zapaleńców, amatorów ornitologii. Koledzy nazwali go Szeryfem i tak już pozostało. Wkrótce powołano Szczecińskie Koło Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego

Pierwszą siedzibą Koła i jednocześnie mieszkaniem Szeryfa był stary barakowóz ustawiony nad Gunicą, w miejscu gdzie obecnie stoi wieża obserwacyjna. Buda ogrzewana była tzw "kozą", na której zresztą też gotowano. Wodę brano z Gunicy, a prądu elektrycznego doczekano się po kilku latach. Szeryf utrzymywał się z dorywczej pracy w lesie. Pozostawiana na łasce boskiej buda była od czasu do czasu podpalana przez okolicznych kłusowników dbających o monopol na eksploatację jeziora.
Mimo spartańskich warunków, "banda oszołomów", przygotowała i złożyła w 1958 roku pełny wniosek o powołanie rezerwatu przyrody. Już po pięciu latach w 1963 roku stosowny minister raczył powołać rezerwat "Jezioro Świdwie", który miał powierzchnię 382 ha, a głównym celem była ochrona lęgowisk żurawi.
Współpracowano ze StacjÄ… OrnitologicznÄ… PAN w Górkach Wschodnich; badano szlaki wÄ™drówek ptaków, co pozwoliÅ‚o zakwalifikować ten teren jako ważny przystanek w ich corocznych podróżach. Dopiero w 1974r. uznano StacjÄ™ OrnitologicznÄ… Åšwidwie za jednostkÄ™ prawnÄ…, co oznaczaÅ‚o, że od tej pory bÄ™dzie utrzymywana z budżetu paÅ„stwa, a nie jak dotÄ…d z prywatnych kieszeni grupy zapaleÅ„ców. 
Szeryfowi i jego współpracownikom naczelnik gminy Police przyznał nową siedzibę, najmniej zdewastowane gospodarstwo w opuszczonej przez ludzi wsi Bolków. De facto Bolków leży w gminie Dobra, ale to drobny szczegół. Za luksus trzeba zapłacić i wszyscy zakasali rękawy i wzięli się do remontu. Szeryf z ornitologa stał się : murarzem, dekarzem, stolarzem, zdunem?., lepiej lub gorzej opanował wszystkie zawody budowlane.
Nowy obiekt zaczął pełnić rolę bazy dla przyrodników badających rezerwat i stał się miejscem gdzie o każdej porze można było dostać kubek gorącej herbaty ( czasami bez cukru , bo kartki ) i ciepły kąt do spania. Stację odwiedzali różni ludzie i jeszcze teraz spotykamy się z wypowiedzią ... "byłam/byłem tu 30 lat temu...i pamiętam?.... Oprócz "przelotnych ptaków", wiele osób związało się ze stacją na długie lata. Jedni prowadzili tu badania, inni po prostu pomagali w pracy, jeszcze inni dokumentowali przyrodę i czas. Ciekawe dlaczego bardzo nielicznie zachowały się fotografie obrazujące zwykłą, codzienną pracę a jak stosunkowo wieloma zapisano w pamięci nieliczne bądź co bądź przyjęcia lub bale sylwestrowe.?
OczywiÅ›cie nie przerywano badaÅ„ naukowych a nawet rozszerzono ich zakres m.in. badajÄ…c sukces lÄ™gowy bielików gniazdujÄ…cych na caÅ‚ym Pomorzu Zachodnim i Ziemi Gorzowskiej.  
W 1988 roku znacznie rozszerzono tereny objÄ™te ochronÄ…, bo aż do 891 ha. DziÄ™ki temu Å‚atwiej można zachować różnorodne Å›rodowiska. Rezerwat Åšwidwie zostaÅ‚ nobilitowany zgÅ‚oszeniem do miÄ™dzynarodowej Konwencji "Ramsar". 
17 kwietnia 1989 roku Jerzy Noskiewicz zmarł.
Późniejsza szybka rotacja mecenasów i "szeryfków" doprowadziła do upadku Stacji. Obecnie Stacja oczekuje na remont kapitalny i wszystko wskazuje że wkrótce zostanie rozpoczęta jej odbudowa.




 

 

Grzyby

uskwiak nas...
Image Detail

Rośliny

kocanki pia...
Image Detail

Bezkręgowce

image001
Image Detail

Płazy / Gady

zmija_zygza...
Image Detail

Projekt i Wykonanie Qubed.org