logo

 
Rezerwat "Świdwie" zaprasza
 
  • Home

PŁOMYKÓWKA

PŁOMYKÓWKA / Tyto alba/

Sowa wielkości puszczyka, jednak znacznie smuklejsza. Długość ciała do 40 cm a rozpiętość skrzydeł kilkanaście cm poniżej metra. Jest zdecydowanie jaśniejsza od puszczyka. W silnym świetle latarni lub reflektorów samochodowych wydaje się prawie biała lub lekko różowawa. Wierzch ciała popielaty, u samic ciemniejszy niż u samców. Ma stosunkowo długie nogi, często widoczne w locie.

Dorosła płomykówka widziana z bliska zachwyca subtelną elegancją kolorów oraz rysunkiem delikatnych kropek lub plamek różnego kształtu i barwy. Pośrodku białej szlary błyszczą czarne oczy podkreślone zalotnymi „rzęsami” utworzonymi przez kilkanaście cienkich, czarnych piórek. Właśnie ze względu na charakterystyczną szlarę, sowy zwłaszcza w książkach dla dzieci przedstawiane są jako mądre babcie  w okularach. Skojarzenie bardzo proste ale bardzo błędne. Szlara to aparat słuchowy  a nie okulary. Większość sów poluje przy pomocy słuchu, stąd niezwykle cichy, bezszmerowy lot bądź co bądź nie można hałasować jeśli się samemu nasłuchuje.

Krewniaczka naszych puszczyków, żyjąca na dalekiej północy sowa śnieżna poluje nawet w dzień. Siedzi sobie wysoko na gałęzi i bacznie nasłuchuje. Gdy namierzy ofiarę bezgłośnie szybuje, czasem kilkadziesiąt metrów i nurkuje w śnieg, Po chwili porywa się spod grubej warstwy białego puchu unosząc gryzonia w szponach. Jak widać o powodzeniu polowania decyduje słuch. Wzrok przydaje się głównie po to by w czasie lotu nie wpaść na jakąś przeszkodę. Podobnie poluje płomykówka tylko ofiary nie kryją się pod śniegiem bo u nas jest go dużo mniej i leży krócej.

Wprawdzie płomykówka jest bardzo cicha w locie, na pewno nie jest niemową. Odzywa się  różnymi głosami w porze godów, opieki na pisklętami i chroniąc swoje terytorium łowieckie przed konkurencją. Różnymi głosami , czyli jakimi?. Tu nie potrafię pomóc, trzeba po prostu kupić sobie płytę z głosami ptaków i po kłopocie. Trudno słowami opisać dźwięki większości ptaków, choć kiedyś opis głosu płomykówki zaskoczył mnie kompletnie.

Kilka lat temu jechałem przez niewielką wieś na Pomorzu Środkowym. Dowiedziałem się wcześniej że płomykówki gniazdują tu na poddaszu  niewielkiej kaplicy stojącej na terenie wiejskiego cmentarzyka. Spotkałem tam staruszka, który pędził kilka krów. Zapaliliśmy po jednym, chwilę porozmawialiśmy, narzekając na polityków i podatki. Gdy zapytałem: czy są tu jakieś sowy?,  mój rozmówca odpowiedział: „ … a chaliera je wie Panie czasem coś się drze jakbyś Pan wsadził kota do centryfugi..” ..zrozumiałem, pomyślałem,  w końcu zdębiałem. I nigdy już nie próbuję nawet opisywać  ptasich głosów, porównywać z jakimkolwiek innym dźwiękiem; prawdziwemu mistrzowi nigdy nie dorównam.

Chyba dzięki dość upiornemu głosowi i zamieszkiwaniu w zakamarkach kościelnych wież, strychach budynków i dziuplach starych drzew rosnących z reguły na cmentarzach, płomykówki pomawiane są o kontakt z siłami nieczystymi. A jeszcze na dodatek ich pisklęta z wyglądu przypominają noworodki diabła.  Pewnie coś w tym musi być bo dlaczego zwykła sowa wie już wczesną wiosną że lato będzie obfitowało w gryzonie?. Składa wtedy więcej jaj i czasem nawet trzy razy w roku przystępuje do lęgów. W jakiś sposób potrafi przewidzieć nadchodzącą słotę. Gromadzi wtedy zapas myszy nawet na kilka dni, układając je staranie na belce lub w jakimś zakamarku.

Płomykówka jest najbardziej „robotną” z naszych sów, potrafi w ciągu jednej nocy upolować nawet do pięćdziesięciu gryzoni. A wyspecjalizowała się w życiu w krajobrazie rolniczym. Prawie wszystkie jej ofiary żyły na polach uprawnych lub w siedliskach ludzkich. Ze zdobywaniem żywności radzi sobie doskonale, jednak populacja płomykówek w Polsce systematycznie maleje. Dzieje się to głównie za sprawą braku „ lokali mieszkalnych”. Remontowane i uszczelniane przez ludzi budynki stają się dla sów niedostępne, muszą się one wynieść i tępić gryzonie gdzie indziej, jeśli znajdą tam mieszkanie. Dlatego warto zostawić troszkę miejsca dla najbardziej przyjaznej nam sowy. W niebie będzie to nam policzone. W kieszeni zresztą też.

Ja mam swoje sowy, przywabiłem je domkiem skleconym z kilku desek i umieszczonym pod dachem drewutni poza zasięgiem kota Foresta i kun leśnych na gościnnych występach. Można też kupić gotową budkę np; http//budkadlasowy.pl .

KO

 

Płomykówka  w locie. Foto: Cezary Korkosz 

 

Płomykówka. Foto: Cezary Korkosz

Lista obecności 3

Ostatnie dni kwietnia i mamy prawie komplet domowników, jeszcze tylko kilka gatunków się spóźnia lub już przyleciały ale siedzą cicho i trudno je zauważyć.
W ostatnim czasie listę obecności podpisały: brzęczka, derkacz, słowik szary, kukułka, jaskółka dymówka, trzciniak, trzcinniczek, rokitniczka, łozówka, strumieniówka, świerszczak, pliszka żółta, krętogłów, dudek, zaganiacz, piegża, kapturka,

Czytaj dalej

Lista obecności 2

Wszystko wskazuje na nadchodzący ? rok żurawi?. Jak dotychczas obrodziło nam tym gatunkiem solidnie. Pojawiły się pary lęgowe, które zajmują nowe areały, dotychczas nie zamieszkiwane przez te piękne ptaki. Prawdopodobnie jest to efekt wykaszania łąk i nieużytków stanowiących bazę pokarmową i staranne utrzymywanie odpowiedniego dla gniazdowania poziomu wody w bagienkach i mokrych olsach otaczających jezioro.

Czytaj dalej

Lista obecności

Zima zbytnio nam nie dokuczyła, ( odpukać w nie malowane drewno ) już od dawna trwa przedwiośnie. Ptaki lekko powariowały i pojawiły się wcześniej niż zazwyczaj. Z ptasimi migracjami jest niezły galimatias. Często zapis brzmi jednoznacznie : " ..przylatuje w ", "odlatuje w" lub "osiadły".

Czytaj dalej

Wiosna idzie

Wystarczyło klika dni cieplejszych i przyroda budzi się do życia. Śniegu już ani na lekarstwo, ale lód jeszcze krzepko trzyma. Przyleciały pierwsze żurawie, gęsi gęgawe, a nawet z trzcinowisk odzywał się bąk, wprawdzie dość cicho, niepewnie ale fakt pozostaje faktem. Najbardziej chyba cieszą się wąsatki, które przetrwały w dobrej formie lekką jak dotychczas zimę i popiskując grasują w sporych stadkach.

Czytaj dalej



Ptasie imperium

blisko Szczecina

Mapa dojazdu

Kontakt

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie, Ośrodek Dydaktyczno Muzealny Świdwie.

Swidwie, Zachodniopomorskie, 71-004, Polska.

Tel. 91-420-21-99

Kazimierz Olszanowski

kazimierz.olszanowski.szczecin@gdos.gov.pl

tel 607 143 831

Krzysztof Adamczak

krzysztof.adamczak.szczecin@gdos.gov.pl

tel 519 596 730

Adres do korespondencji:
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie
ul. Teofila Firlika 20    71-637 Szczecin